• Elektrownie
  • Kiedy elektrownia atomowa w Polsce zacznie działać? Terminy i plan

Kiedy elektrownia atomowa w Polsce zacznie działać? Terminy i plan

Dariusz Borowski • 14 października 2026
Widok na elektrownię atomową z chłodniami kominowymi i kanałem wodnym. Czy taka przyszłość czeka Polskę?

Spis treści

Do uruchomienia pierwszej polskiej elektrowni jądrowej zostało jeszcze kilka lat, ale projekt wyszedł już poza etap samych zapowiedzi. Pytanie, kiedy elektrownia atomowa w Polsce zacznie działać, ma dziś konkretną odpowiedź: pierwszy blok w Lubiatowie-Kopalino ma rozpocząć komercyjną pracę w 2036 roku. Wyjaśniam, co oznacza ten termin, jak wygląda harmonogram i dlaczego atom nie zastąpi fotowoltaiki, lecz będzie ją uzupełniał.

Pierwszy polski reaktor ma ruszyć w 2036 roku

  • 2036 rok to planowany termin rozpoczęcia pracy pierwszego bloku.
  • Elektrownia powstanie w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino w gminie Choczewo na Pomorzu.
  • Projekt obejmuje trzy reaktory AP1000 o łącznej mocy około 3750 MWe.
  • Budowa właściwa ma rozpocząć się planowo w IV kwartale 2028 roku.
  • Kolejne bloki mają zostać uruchomione w 2037 i 2038 roku.
  • Energetyka jądrowa ma współpracować z OZE, magazynami energii i rozbudowaną siecią.

Kiedy pierwsza elektrownia jądrowa zacznie produkować prąd

Najkrótsza odpowiedź brzmi: w 2036 roku, jeśli obecny harmonogram zostanie utrzymany. Chodzi o rozpoczęcie komercyjnej eksploatacji pierwszego reaktora, a nie o moment zakończenia wszystkich prac przy całej elektrowni.

W pierwszej lokalizacji zaplanowano trzy bloki energetyczne. Drugi ma rozpocząć pracę w 2037 roku, a trzeci w 2038 roku. Pełna dyspozycyjność całego kompleksu będzie więc osiągana stopniowo, a nie w jednym dniu.

Element inwestycji Planowany termin
Prace przygotowawcze Od 2025 roku
Złożenie wniosku o pozwolenie na budowę Planowane na 2027 rok
Rozpoczęcie właściwej budowy IV kwartał 2028 roku
Pierwszy reaktor Komercyjny start w 2036 roku
Drugi reaktor Komercyjny start w 2037 roku
Trzeci reaktor Komercyjny start w 2038 roku

Trzeba przy tym odróżnić planowany termin od gwarantowanej daty. Przy inwestycjach jądrowych harmonogram zależy między innymi od decyzji administracyjnych, badań geologicznych, dostaw urządzeń, jakości robót oraz testów bezpieczeństwa. Moim zdaniem rozsądniej traktować rok 2036 jako oficjalny cel inwestora niż jako datę, której nie mogą zmienić żadne okoliczności.

Gdzie powstanie elektrownia i na czym będzie polegać projekt

Wizualizacja elektrowni jądrowej w Polsce, w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino. Nowoczesne budynki i infrastruktura na tle lasu i morza.

Pierwsza polska elektrownia jądrowa ma powstać w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino, na terenie gminy Choczewo w województwie pomorskim. To miejsce nad Bałtykiem wybrano między innymi ze względu na dostęp do wody potrzebnej w systemie chłodzenia oraz możliwość przyłączenia dużego źródła do krajowej sieci.

Elektrownia będzie korzystać z technologii AP1000 firmy Westinghouse. Są to reaktory wodne ciśnieniowe generacji III+, wyposażone w pasywne systemy bezpieczeństwa. Oznacza to, że część mechanizmów awaryjnych może działać dzięki grawitacji i naturalnym zjawiskom fizycznym, bez konieczności natychmiastowego uruchamiania dodatkowych urządzeń.

Trzy bloki mają mieć łącznie około 3750 MWe mocy zainstalowanej. Dla porównania, pojedynczy blok będzie dużym, stabilnym źródłem pracującym niezależnie od nasłonecznienia i siły wiatru. To właśnie ta przewidywalność jest najważniejszą cechą atomu z punktu widzenia systemu elektroenergetycznego.

Na 2026 rok przypada etap intensywnych przygotowań, a nie produkcja energii. Trwają prace projektowe, geologiczne i organizacyjne, natomiast do rozpoczęcia głównych robót budowlanych potrzebne są kolejne zgody. Jak podają Polskie Elektrownie Jądrowe, dokumentacja dotycząca wniosku o zezwolenie na budowę obejmuje dziesiątki tysięcy stron. Skala pokazuje, dlaczego ten proces trwa znacznie dłużej niż budowa typowej instalacji energetycznej.

Dlaczego budowa potrwa tak długo

W przypadku elektrowni jądrowej nie wystarczy postawić konstrukcji, zamontować turbin i podłączyć jej do sieci. Każdy etap musi przejść szczegółową kontrolę, ponieważ obiekt będzie pracował przez kilkadziesiąt lat i ma spełniać bardzo rygorystyczne wymagania bezpieczeństwa.

Przeczytaj również: Małe elektrownie wodne (MEW): Opłacalność, koszty i pozwolenia

Najważniejsze etapy przed uruchomieniem

  • Badania lokalizacyjne sprawdzają między innymi podłoże, warunki wodne i odporność terenu.
  • Projektowanie obejmuje reaktor, systemy chłodzenia, zabezpieczenia i infrastrukturę pomocniczą.
  • Zezwolenia wydają właściwe organy administracji oraz Państwowa Agencja Atomistyki.
  • Budowa wymaga zachowania określonych standardów jakości dla elementów jądrowych.
  • Testy i rozruch poprzedzają podanie pełnej mocy do krajowej sieci.

Według aktualnego planu sama budowa każdego reaktora ma potrwać około siedmiu lat, a później przewidziany jest okres testów i rozruchu. To tłumaczy, dlaczego między rozpoczęciem głównych prac a komercyjną produkcją energii mija kilka lat.

Najczęstszy błąd w ocenianiu tej inwestycji polega na porównywaniu jej z fotowoltaiką albo farmą wiatrową. Instalację słoneczną można uruchomić relatywnie szybko, ale elektrownia jądrowa ma zupełnie inną skalę, funkcję i poziom wymagań technicznych. Długi czas budowy jest kosztem stabilności i wieloletniej pracy źródła, choć oczywiście nie zwalnia inwestora z pilnowania budżetu i terminów.

Atom nie zastąpi fotowoltaiki, tylko uzupełni jej pracę

Polska energetyka wchodzi w okres, w którym będzie potrzebować jednocześnie dużych źródeł stabilnych i szybko rozwijających się instalacji odnawialnych. W 2025 roku OZE odpowiadały już za ponad 50% mocy zainstalowanej w kraju, a fotowoltaika osiągnęła około 24,8 GW mocy. To dużo, ale sama moc paneli nie oznacza, że taka ilość energii jest dostępna przez całą dobę.

Fotowoltaika produkuje najwięcej prądu w środku dnia, szczególnie w słoneczne miesiące. Elektrownia jądrowa może natomiast pracować stabilnie również nocą i zimą. Z mojego punktu widzenia właśnie w tym tkwi sens łączenia obu technologii: panele dostarczają tanią energię wtedy, gdy jest słońce, a atom wzmacnia podstawę systemu.

Technologia Największa zaleta Ograniczenie
Fotowoltaika Produkcja bez paliwa i niskie koszty eksploatacji Zależność od słońca i potrzeba magazynowania nadwyżek
Energetyka jądrowa Stabilna produkcja przez całą dobę Długi proces inwestycyjny i bardzo wysoki koszt budowy
Magazyny energii Przesuwanie energii na godziny większego zapotrzebowania Ograniczona pojemność i dodatkowy koszt inwestycji

Rozwój atomu nie oznacza więc, że prosumenci powinni rezygnować z fotowoltaiki. Domowa instalacja nadal może ograniczać zakup energii z sieci, szczególnie gdy współpracuje z magazynem energii, pompą ciepła albo ładowarką samochodu. Trzeba tylko pamiętać, że opłacalność zależy od profilu zużycia, sposobu rozliczeń i autokonsumpcji, a nie od samej liczby paneli.

Co pierwsza elektrownia zmieni w polskim systemie energetycznym

Najważniejsza zmiana będzie dotyczyć stabilności dostaw. Trzy reaktory o łącznej mocy około 3,75 GW mogą ograniczyć zależność od elektrowni węglowych i zmniejszyć emisje związane z produkcją prądu. Nie rozwiążą jednak wszystkich problemów systemu, ponieważ Polska będzie potrzebowała także nowych sieci, magazynów i elastycznych źródeł bilansujących.

Atom może być szczególnie ważny w okresach, gdy zapotrzebowanie na energię rośnie szybciej niż możliwości produkcji z OZE. Dotyczy to między innymi elektryfikacji ogrzewania, transportu i przemysłu. Stabilne źródło pracujące w podstawie systemu ułatwia wtedy planowanie dostaw, ale nie zastępuje zarządzania popytem ani modernizacji sieci dystrybucyjnych.

Nie oczekiwałbym też, że samo uruchomienie pierwszego bloku automatycznie obniży rachunki gospodarstw domowych. Na cenę końcową wpływają również koszty sieci, podatki, opłaty, ceny paliw, hurtowy rynek energii i sposób finansowania inwestycji. Elektrownia jądrowa ma przede wszystkim zwiększyć bezpieczeństwo i przewidywalność systemu, a nie pełnić funkcję prostego programu obniżek cen.

Na co zwracać uwagę, śledząc harmonogram

Jeżeli ktoś chce oceniać, czy termin 2036 roku jest realny, powinien patrzeć nie tylko na deklaracje polityczne. Znacznie więcej mówią konkretne kamienie milowe, takie jak uzyskanie zezwolenia na budowę, zamknięcie umowy wykonawczej, rozpoczęcie pierwszych prac betonowych i postęp w produkcji głównych komponentów.

W praktyce warto rozdzielać trzy daty: rozpoczęcie przygotowań, rozpoczęcie budowy oraz start komercyjnej pracy. Ich mieszanie prowadzi do nieporozumień. Informacja, że inwestycja jest już realizowana, nie oznacza jeszcze, że elektrownia dostarcza prąd do sieci.

Trzeba też brać pod uwagę ryzyko opóźnień. Projekty jądrowe są wrażliwe na zmiany zakresu prac, problemy wykonawcze i procedury regulacyjne. Z drugiej strony obecny projekt ma już lokalizację, wybraną technologię, inwestora oraz wykonawcę, więc znajduje się znacznie dalej niż wcześniejsze, niezrealizowane koncepcje.

Co naprawdę warto zapamiętać przed 2036 rokiem

Pierwsza polska elektrownia jądrowa ma rozpocząć pracę w 2036 roku w Lubiatowie-Kopalino, a pełne uruchomienie trzech bloków planowane jest na lata 2036-2038. Do tego czasu Polska będzie nadal opierać transformację na połączeniu fotowoltaiki, energetyki wiatrowej, magazynów, modernizowanych sieci i źródeł konwencjonalnych.

Najbardziej praktyczny wniosek jest prosty: atom nie jest konkurentem dla domowej fotowoltaiki. Elektrownia jądrowa ma zapewniać stabilną produkcję na poziomie krajowego systemu, natomiast instalacja prosumencka pozwala lepiej zarządzać energią w konkretnym domu lub firmie. O powodzeniu transformacji zdecyduje nie jedna technologia, lecz ich rozsądne połączenie.

FAQ - Najczęstsze pytania

Pierwszy reaktor w elektrowni Lubiatowo-Kopalino ma rozpocząć komercyjną pracę w 2036 roku, jeśli obecny harmonogram zostanie utrzymany. Drugi blok planowany jest na 2037 rok, a trzeci na 2038 rok.

Elektrownia powstanie w Lubiatowie-Kopalino, w gminie Choczewo na Pomorzu. Projekt obejmuje trzy reaktory AP1000 firmy Westinghouse o łącznej mocy około 3750 MWe.

Inwestycja wymaga badań lokalizacyjnych, szczegółowego projektu, zezwoleń, budowy oraz testów i rozruchu. Sama budowa każdego reaktora ma potrwać około siedmiu lat, a przed rozpoczęciem prac właściwych planowane są kolejne zgody administracyjne.

Nie. Atom ma zapewniać stabilną produkcję energii niezależnie od słońca i wiatru, a fotowoltaika dostarcza najwięcej prądu w słonecznych godzinach. Obie technologie mają się uzupełniać wraz z magazynami energii i rozbudową sieci.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi

energetyka jądrowa
reaktory
ap1000
magazyny energii
sieci energetyczne
Autor Dariusz Borowski
Dariusz Borowski
Nazywam się Dariusz Borowski i od pięciu lat zajmuję się tematyką energii oraz fotowoltaiki. Moje zainteresowanie tymi dziedzinami zaczęło się od chęci zrozumienia, jak możemy korzystać z odnawialnych źródeł energii, aby zmniejszyć nasz wpływ na środowisko. W moich tekstach staram się przybliżać skomplikowane zagadnienia związane z energią słoneczną, tłumacząc je w przystępny sposób i pokazując praktyczne zastosowania technologii fotowoltaicznych. Dzięki mojemu doświadczeniu w branży, potrafię dokładnie analizować różne źródła informacji, porównywać dostępne rozwiązania i śledzić najnowsze trendy. Zależy mi na tym, aby moje artykuły były użyteczne, rzetelne i zrozumiałe dla każdego, kto pragnie zgłębić temat energii odnawialnej. Wierzę, że odpowiednia edukacja w tym zakresie może przyczynić się do bardziej zrównoważonej przyszłości.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz